[ok. 4 minuty czytania]
Spis treści
- Kontekst historyczny tekstu
- Terminologia tekstu
- Poczucie właściwej rozumowi potrzeby
- Sfera nadzmysłowa
- Krytyka ataku na rozum
Orientować się w ogóle w myśleniu oznacza: przy niedostatecznych przedmiotowych zasadach rozumu, uznając coś za prawdę, posługiwać się zasadą podmiotową.
Immanuel Kant, Co oznacza: orientować się w myśleniu?[1]
1. Kontekst historyczny tekstu
Tekst Co oznacza: orientować się w myśleniu? jest wynikiem przemyśleń po sporze Mendelssohna z Jacobim. Spór dotyczył sfery nadzmysłowej. Według interpretacji autora, Mendelssohn był zwolennikiem zasady konieczności, by przy spekulatywnym użyciu rozumu […] orientować się za pomocą za pomocą swoistego przewodnika, którego określał mianem albo zmysłu wspólnego («Wykłady poranne»), albo zdrowego rozumu, albo po prostu nazywał go zdrowym rozsądkiem («Do przyjaciół Lessinga»)[2]. Takie poglądy Kant określa jako szkodliwe. Uważa jednak, że tylko czysty ludzki rozum w ścisłym tego słowa znaczeniu jest tym, czym czuł się on [Mendelssohn] zmuszony kierować i co wynosił pod niebiosa…[3].
2. Terminologia tekstu
Objaśniając swoje stanowisko, Kant opisuje używane przez siebie terminy. Przy pojęciu orientowania się przytacza geograficzne odniesienia – ma ono oznaczać odnajdywanie pozostałych stron świata na podstawie jednej danej strony. Wprowadza podmiotową zasadę odróżniania – czyli poczucie różnicy w sobie samym, np. pomiędzy lewą ręką a prawą. Zasada ta odróżniona jest od przedmiotowej zasady rozumu, czyli odnoszącej się do przedmiotów (doświadczenia). Według Kanta, nawet jeżeli w wyniku cudu pewnej nocy gwiazdy zmieniłyby swoje położenie z zachodu na wschód, to mimo tych zmian moglibyśmy orientować się dzięki podmiotowemu odróżnianiu lewej i prawej. Rozszerzając powyższe na myślenie, orientowanie się oznacza: uznając coś za prawdę, kierować się własnym poczuciem, ze względu na niedostateczne odniesienia do doświadczenia.
3. Poczucie właściwej rozumowi potrzeby
Podmiotową podstawą rozróżniania w określeniu swojej własnej władzy wydawania sądów, która pozostaje nam do wykorzystania, jest poczucie właściwej rozumowi potrzeby. Powstaje więc tutaj prawo potrzeby rozumu, co dalej prowadzi do orientowania się w myśleniu o sferze nadzmysłowej jedynie dzięki własnej potrzebie rozumu. Zdaniem Kanta nasz rozum odczuwa potrzebę, aby u podstaw wszystkich rzeczy umieścić pojęcie tego, co nieograniczone. Kant stwierdza: Nie przyjmując rozumnego stwórcy, nie da się wskazać choćby jednej podstawy [celowości i porządku] bez popadania w czysty nonsens[4].
Potrzeba rozumu jest rozpatrywana w teoretycznym oraz w praktycznym zastosowaniu. W teoretycznym – jako np. podstawa do wydawania sądów o pierwszych przyczynach wszystkiego, co przypadkowe. W praktycznym – polega na wyznaczaniu praw moralnych, które prowadzą dalej do idei najwyższego dobra.
4. Sfera nadzmysłowa
Według Kanta podstawą wydawania sądów odnośnie sfery nadzmysłowej jest wiara rozumowa, tj. wiara nieopierająca się na innych danych niż tych zawartych w czystym rozumie. Wiara może przekształcić się w wiedzę, jeżeli dane za tym przemawiają. Jednak nie może się przekształcić w wiedzę czysta wiara rozumowa, która czysto podmiotowo uznaje coś za prawdę (tzn. nie odnosząc się do doświadczenia).
Pojęciem ze sfery nadzmysłowej jest oczywiście pojęcie Boga, i tej kwestii Kant również poświęca uwagę. Jego zdaniem, Na pojęcie Boga, a nawet na przekonanie o jego istnieniu można natrafić jedynie w rozumie i tylko z rozumu może ono wynikać[5]. Nawet gdybyśmy mieli doświadczenia mistyczne, należałoby je porównać z pojęciem Boga jakie mamy w rozumie. Rozumna wiara musi poprzedzać takie doświadczenia.
5. Krytyka ataku na rozum
W odniesieniu do stanowisk Mendelssohna i Jacobiego Kant krytykuje atakowanie rozumu. Dodaje, że uznaje ich chęć do zachowania nienaruszonej wolności myślenia, zwraca jednak uwagę na to, jak ich stanowiska mogą na nią wpłynąć, gdyby się rozpowszechniły. Możliwości są trzy:
- wolność myślenia jest przeciwieństwem przymusu obywatelskiego – ograbienie ludzi z wolności do publicznego dzielenia się swoimi myślami pozbawia ich również swobody myślenia;
- wolność myślenia stanowi przeciwieństwo przymusu nałożonego na sumienie – istnieje obawa że przez formuły wiary, którym towarzyszy strach przed niebezpieczeństwem samodzielnego ich zbadania – unikną wszelkiego sprawdzianu rozumu;
- wolność myślenia oznacza niepodleganie rozumu pod inne prawa, niż te które sam sobie nadaje – więc odrzucenie tych samo-nadanych praw prowadzi do szkody w wolności myślenia.
Kończąc, Kant czyni nawołanie odnośnie wolności myślenia:
Przyjaciele ludzkiego rodzaju i tego, co jest dla niego najświętsze! Przyjmijcie to, co […] wydaje wam się najbardziej wiarygodne […]. Nie podawajcie w wątpliwość jednak tego co czyni rozum najwyższym dobrem na ziemi, a mianowicie tego przywileju rozumu, dzięki któremu jest on ostatecznym kamieniem probierczym prawdy [tj. dzięki samodzielnemu myśleniu][6].
[1] I. Kant, Co oznacza: orientować się w myśleniu?, tłum. T. Kupś, s. 142.
[2] Tamże, s. 141.
[3] Tamże, s. 142.
[4] Tamże, s. 146.
[5] Tamże, s. 150.
[6] Tamże, s. 154.
